LITERACKI - JANUSZ CYGAN
Nawigacja  
  WITAM NA BLOGU
  PODZIĘKOWANIA
  PRZEMYŚLENIA
  CISZA
  ROZTERKA
  KIEDYŚ -CYKL
  TAJEMNICA NIEBIESKICH OCZU
  NADZIEJA
  TĘSKNOTA
  MIŁOŚĆ
  EROTYKI
  INSPIRACJE
  SATYRA
  WIERSZE RÓŻNE
  W AROMACIE ROZMYŚLAŃ - 2016
  W AROMACIE ROZMYŚLAŃ - 2015
  W AROMACIE ROZMYŚLAŃ
  BEZ PUBLIKACJI
  KSIĘGA GOŚCI
  GALERIA
  LISTA LINKÓW
Copyright
SATYRA





O słoniku "Rzeżuchem" zwanym

Usiadł "Rzeżuch" przy zielonym,
zaraz zbiegły się matrony.
Podziwiają, dotykają -
aromatem zachwycają.

A on biedny myśli sobie
- zaraz trąbę przysposobię
do tych głaskań wśród zachwytów,
seksownego dobrobytu.

Jak pomyślał, tak i zrobił.
Nosek długi przyozdobił
rozwinięciem swym wszelakim,
do rozmiarów już czworakich.

Gdy matrony zobaczyły,
ile w tym słoniku siły,
oczy z orbit wyjść im chciały;
do spowiedzi poleciały.

Morał z bajki jest niewielki -
uważajcie na kukiełki.
Chociaż siedzą wśród rzeżuchy,
uciech damskich to łasuchy.

4 kwietnia 2017



2016 ROK





Urodzinowy limeryk

Czesław mieszka na Mazurach,
z obiektywem "chodzi w chmurach".
Ptaków łapie loty,
kwiatów czuły dotyk.
Kiedyś znalazł sobowtóra.

29 listopada 2016

*****

Maciarewicz, to mądrala
w szeregach ekspertów.
Puszkę piwa wciąż dosala
- szuka w niej przekrętów.

11 listopada 2015



*****

Idzie Ziobro na papugę,
taką generalną.
Prezesowi da przysługę,
w PiS-ie (nie)karalność.

11 listopada 2015



*****

Tego od służb Kamińskiego,
co się niegdyś splamił,
posolimy, przyprawimy
- sam się otumani.

11 listopada 2015



*****

Było szydło, co Szydłową
bardzo w tyłek kłuło.
Będzie premier afiszową,
a kot jej formułą.

11 listopada 2015



Fraszka

Naczelnik miał długie wąsy
i żwawą kasztankę.
Dziś inny naczeln(y)ik pląsa
- w kotce ma kochankę.

29 października 2015



Niby Cygan, lecz nie Rom

Nie znam się na kotlarstwie,
ani handlu końskim.
brzydzę się każdym kłamstwem,
jestem jak "kiep dewoński".
Umim wzniecić ognisko,
uzbierać opału trochę.
Takie to ze mnie Romisko,
lubiłem kiedyś "czyściochę".
Szacun do starszych posiadam,
własnymi drogami chodzę.
Nocą z lodówki dojadam,
czasem komuś dosłodzę.
Taki to Cygan ze mnie,
pewnie tylko z nazwiska.
Za dyplom dziękuję pięknie,
mogę też mocno uściskać.

21 czerwca 2015



zbieg

od urodzenia poszukiwany
na Żelaznej grzał piwnic korytarze

jako podlotek ożeniony
by po kilku latach odzyskać wolność

myślał o stateczności -
nie powiodły się przewidywania

poznał różne smaki

po latach osiadł niczym wrak
zatopiony na dnie świadomości

ktokolwiek widział...

18 czerwca 2015



Uniesienie - erekcjato

Przylegasz niepostrzeżenie,
powoli znaczysz
ścieżki rozkoszy-
wijesz się nienasycona.

Pragnieniem oplatasz uda,
wsysasz w szyję.

Spełniona
opadasz z sił,
by po chwili się oddać
kolejnej ekstazie.














Pijawko!

15 czerwca 2014



erotyczne lepieje na (a)seksualnych gorzejach

lepiej babkę bzyknąć jaką
niż odurzać się tabaką

gorzej gdy w nosie tabaka
po niej w głowie zamieć jaka

***

lepiej w dłoni mieć ogaraek
niźli w chłopie prądu wcale

gorzej gdy energia z chłopa
zrobi tylko dziecioroba

***

lepiej rower mieć bez ramy
niż na rurce wozić damy

rower gorszy bez siedzenia
gdy używa go Jeremiasz

***

lepiej Helę mieć na sianie
niż dosiadać ruskie panie

gorzej gdy ruska przy drodze
żąda dużych wynagrodzeń

***

lepiej wspinać się po linie
niźli w polu mieć boginie

gorzej gdy jest lina cienka
wtedy dobra i Czeczenka

12 stycznia 2015



Łowczy(ni)

W ceremonii róg zadęła,
sławne łowy rozpoczęła.
No i rzekła, kurde blaszka,
upolujem dzisiaj ptaszka.
Psy w nagonkę już puściła,
w nich wszak była cała siła.
Ruszył piesek, głośno szczeka,
lecz ptaszyna nie ucieka.
Bo to tylko głośne burki,
same boją się dwururki.
Wolą masaż swojej pani,
w wazelinie być kąpani.
Morał z bajki tej jest taki,
poluj w ciszy, nie dla draki.
I ogary nie pomogą,
gdy się samej jest niebogą.

9 sierpnia 2012



Jedyny sprawiedliwy (piesek)

Zszargał me imię
przez zawiść,niecnotę
węsząc poklasku
w mierności polotem.

W haniebny sposób
chce wejść na piedestał
wnieść brak ambicji,
być tam, gdzie nie stał.

Nie pójdę w dyskurs,
bo wszak jest on nikim,
za kiecką babską
chowa swe nicki.

Ciągle coś węszy
i coś gdzieś knuje,
wciąż w innych kontach
wszystkich buntuje.

Plagiatów szuka
z nosem przy ziemi,
myśli, że wtedy
tu się coś zmieni.

Więc nie męcz się już
piesku ty mały,
bo się wszak one
tu pokazały.

W twoim profilu
z miejsca trafione,
bo w wyszukiwarce
wcześniej były już one.

Więcej nie patrzę,
mierzisz mnie cały,
za przykład tylko
dwa dla twej "chwały".

Wracaj do pracy
nieszczery burku,
wykąp się w jadzie
na swym podwórku.

Szkoda mi czasu
tobą marnować,
prawnika rzeczą
jak cię traktować.

25 września 2012



Banialuki IV - z przysłowiem w tle


"Kogut myślał o niedzieli",
lecz dziś nożem zabłysnęli.
Na rynku wszystko drożeje -
"Kto nie pracuje, ten nie je".
Wcześniej mu gardło podcięli.

*

"Na złodzieju czapka gore" -
nawet, gdy jest dyrektorem.
Nokaut robi alkoholik,
"Na pieniądzach świat nie stoi".
Nawyk jego akceptorem.

*

"Pieniądze szczęścia nie dają",
porządni tak powiadają.
Pospólstwo się na tym uczy -
"Pańskie oko konia tuczy".
Po kredyt w bankach wystają.

 25 września 2014



Banialuki III - z (bez)sensem


Agrafka była zacięta -
na krótko spięła klienta.
Broszka się naburmuszyła,
plagiatu już dopatrzyła.
Teraz jest cała w lamentach.

*

Skarżyła się marchew pietruszce.
że całą czerwoną ma nóżkę.
Na to się garnek wkurzył,
rozgrzany, aż po uszy -
obydwie was dziś zjedzą w zupce.

*

Na głowie włos się jeży,
uderz w stół -  nożyce rozszerzysz.
Cóż z tego, że ostre -
kiedy żałosne.
Już wszystko wiedzą sąsiedzi.

*

Z sąsiadem seks uprawiała,
na grochu - za ten grzech klęczała.
Pojawił się listonosz z rana,
już siedzi mu na kolanach.
Pokuta przesunięta.

30 sierpnia 2014



o Czerwonym Kapturku (inaczej)

idzie przez las podskakuje
miała babci zrobić pranie
z kosza obiad prześwituje
noskiem kręci niesłychanie

jak tu zmienić plany swoje
woli w domku muzy słuchać
by nie zrosić gładkie skronie
trzeba babcię udobruchać

mały wybieg wymyśliła
niech gajowy chociaż stary
cwany wilk to i w nim siła
niesie babci swoje dary

ma ich w sobie już bez liku
a że grzdyl to niebywały
w jego męskim zagajniku
nie pomogły okulary

gdy dwururki szukać musiał
Więc ucieka i on z lasu
nawet tego czym się siusia
zabierało dużo czasu

18 sierpnia 2012
Korekta - 3 sierpnia 2014




Banialuki II - z przysłowiem w tle


"Nosił wilk razy kilka",
po drodze spotkał motylka.
A był to "wilk w owczej skórze",
w motylku ujrzał swą muzę.
Niezła jest z tego satyrka.

*

U boku męża jest żona,
"jak rzep psiego ogona" - uczepiona.
Przydarzył się raz jej kochanek,
lecz z niego był bawidamek.
"Upartego i kijem nie przekona".

*

"Czy się stoi, czy się leży",
trzeba ustrzec się kradzieży.
By nie wyszła z tego draka -
"Co ma piernik do wiatraka?"
- wiedzą to wszyscy kasjerzy.

29 lipca 2014



Nienormalne fraszki (banialuki)

Przybyła fraszka do fraszki
-pożyczyć chce rym do "flaszki".
Lecz była już tak pijana,
że rumem jest cała polana
-skończone są słowne igraszki.

***

Ta kiecka, co falbany miała,
na wzór w kraty  wciąż narzekała.
Przybył więc krawiec ponury,
żelazkiem sparzył szczegóły
-dziś suknia już prosta jest cała.

***

Kłócił się guzik z pętelką,
który ma dziurkę za wielką.
Na odsiecz przybyła im igła
- w mym uchu jest dziurka zbyt nikła -
W rankingu jest teraz frajerką.

21-22 lipca 2014
 


Brzydkie lepieje

Lepiej "ruską" mieć przy drodze
niż modliszkę na podłodze

Lepiej z gipsem pić śmietanę
niż nim zaczął - wyrzec "amen".

Lepiej rudą mieć "wiewiórę"
niż orzeszków ciągłe bóle.

Lepiej dotknąć biust z odnowy
niźli cycki doić krowy.

Lepiej mieć niewinną pannę
niż ubranie nienaganne.

Lepiej z Viagrą zawrzeć sztamę
niż z "niczego' robić lament.

Lepiej z wdówką się zatracić
niż w agencji mieć etacik.

Lepiej głośną mieć fujarkę
niźli byle jaką grzałkę.

Lepiej cichodajkę bzyknąć
niźli osę z żądłem pstryknąć.

Lepiej flądrę jest usmażyć
niż o złotej rybce marzyć.

1 lipca 2014



ucieczka (satyra)

na policję baba pędzi
jest w pończochach jednym bucie
ktoś jej dzisiaj chłopa zwędził
pewnie wywiózł na odludzie

gdy się przebudziła rano
w łóżku po upojnej nocy
zniknął gdzieś z widoku amor
a był zdaje się ochoczy

funkcjonariusz zerka z boku
obserwuje jednym okiem
lalkę wolałby z sexshopu
niż się zadać z tym żarłokiem

lecz ta skarga już przyjęta
pora na męża szukanie
z knajpy płynie piosnka cięta
facet siedzi przy barmanie

w wódce teraz żale topi
chce się wyrwać spod pręgierza
chowa się za stróża boki
własnej pani nie dowierza

o ochronę prosi cicho
chce od razu iść do paki
w żonie siedzi jakieś licho
ma już dosyć takiej zgagi

23 kwietnia 2014


FRASZKI
 
(W DOMOWYM ZACISZU)

O kurzajkach

Panoszyły się na rękach
od samego urodzenia,
ale bały się przerzucić
w czułe miejsce przyrodzenia.


O pobożnej

Z pielgrzymki przyniosła
same bąble na kolanach;
za pokutę grzechów
-dzieciom dała lanie z rana.

O dobrej żonie

Co weekend pierożki
mężowi na obiad serwuje,
w każdy dzień wypłaty
twardym mu wałkiem wymachuje.

5 czerwca 2014



LIMERYKI


***

Raz Marszałek do Kielc wjechał,
a tam pewien klecha -
zobaczył wąsy
i już ma dąsy.
"Dziadek" się z niego naśmiewa.

29 października 2015



O Ewie

Niechaj ta Ewa (nawet nie z Raju),
będzie każdego dnia na swym haju.
Da nam radochę,
uda kokochę-
uczyni z mężczyzn mocnych buhajów.

9 lipca 2015



(Nie)żołnierskie limeryki


Gdy poeta w Kielcach służył,
czas mu się tam bardzo dłużył.
Robił skoki -
tak na boki.
Z kobietkami się zrajfurzył.

***

Pewien żołnierz na Bukówce
poprzestawiał sobie w główce -
gdy miał chcicę,
rwał kocice.
Teraz płaci już skarbówce.

***

Tenże wojak, gdzieś w Bielinach
miał kolegę - Joachima.
Poszli w cug -
tak we dwóch.
Każda pani wnet boginia!

8 grudnia 2014



sierpniowa tanka

dojrzało zboże
zamknięte w kłosach ziarno
- sypie chleb życia

zmęczone pracą słońce
z deszczem bawi się w berka

2 sierpnia 2014



Zejścia

Janusz, co dziś mieszka w Kielcach
- głuche profile uśmierca.
Na koncie swoim -
kilka agonii.
Nie chce mieć tylko wisielca!

23 lipca 2014


***


Marny był elektryk z Cerekwi,
od procesów dzisiaj już przekwitł.
W wiadrze miał prąd
- ruszył pod sąd.
Zgubił po drodze cholewki.

30 lipca 2014

***

Truskawkowy limeryk

To w Bielinach pani Madzia
wśród truskawek szuka Władzia.
Lecz on głąb -
ani w ząb,
bo pokochał wcześniej Tadzia.

19 lipca 2014



Brzydkie limeryki

Raz pewien facet pod Kielcami,
co ciągle gonił za kieckami,
lunetę kupił
- nie chciał być głupi.
Wciąż szukał w majtkach palcami.

***

Kustoszką była w Jędrzejowie,
w muzeum zegarów - ktoś powie.
Czyściła codziennie
wskazówki przemiennie.
Na czas ją mieli arbitrowie.

***

Janka z Zosią w Daleszycach
połączyła więź dziewicza.
Rozłożyła nogi,
a chłop już jest błogi.
Zapomniał się, że miażdżyca.

22 maja 2014



Pijane limeryki

Uderzał Jasio w amory pod Kielcami,
więc smarował cholewy tłuszczem baranim.
A, że był on ciągle pijany,
to zwykle się zjawiał ujszczany.
Aż dostał w zalotach całuska kijami.

***

Pewna panna na wydaniu we Włoszczowie
miała duże chęci na seks jak się zowie.
Na randkach flaszkę wciąż stawiała,
a po orgiach nago latała.
Chłopcy darmo zaspokajali swe fobie.

***

Na odwyku raz jegomość w Morawicy
na kurację kielicha sobie zażyczył.
Pił na umór jeden po drugim;
na kacu miał już takie cugi.
Tak przepił budżet roczny całej lecznicy.

30 kwietnia 2014



najlepsza baba, to...

duży Jasio pod Kielcami
szukał chętnej jakiejś damy
na noc jedną
nie wybredną
został ręką wyciućpciany

25 lutego 2014



Limeryki z elektryki

Pani Ziuta spod Braniewa
cięgle goła jest - jak Ewa.
Prąd ma wyłączony,
no i mąż zmęczony.
Świeczką sama się rozgrzewa.

***

Raz elektryk ze wsi Prądy
chciał oświetlić gminne kąty.
Nagle trzask
-ognia blask!
Teraz przyjdzie iść pod sądy.

***

Ten pan Stasiu we Włoszczowie
-złota rączka, każdy powie.
Lubi prąd
-tak na ząb.
Po robocie leży w żłobie.

31 maja 2014



niewinność
(limeryk z palindromem T. Morawskiego)

spod Włoszczowy filozofka
"a kto psy ma, damy spotka"
rzekła szczerze
słowa świeże
bardzo chętne w tych ciągotkach

7 lutego 2014



Zegar tyka, czas ucieka  
   
Zaznacz  
   
Reklama  
   
Kontakt:  
  janusz.1957@wp.pl  
Kilka słów o mnie  
  Ur.26 grudnia 1957 r. w Kielcach.

Z wykształcenia budowlaniec (Technikum Budowlane).
Przez wiele lat był właścicielem dwóch prywatnych przedsiębiorstw.

W 2009 r. uległ wypadkowi komunikacyjnemu, a od grudnia 2011r. porusza się na wózku inwalidzkim.

Przygodę z poezją zaczął już w szkole podstawowej, lecz pisał tylko do szuflady

Po wypadku zaczął publikować swoje wiersze na portalach internetowych oraz fb.

Jest założycielem i właścicielem Portalu poetyckiego e-skwerekpoetow.pl

W lipcu 2016r, wydał drukiem debiutancki tomik poezji zatytułowany "Taniec chaosu".

Szczęśliwy dziadek wnuczek.
 
Stronę odwiedziło 6345 odwiedzający - dziękuję
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone